N
Nie spodziewałam się, że moje życie się zmieni. Już od kilku lat panowała w nim okropna monotonia, która powoli mnie wykańczała. I wtedy zjawił się on. Choć znałam go już długi czas, nasze drogi skrzyżowały się całkiem niedawno. Zakochałam się w nim, mimo że wiedziałam, że nie powinnam. To było złe, zakazane. Katastrofa była nieunikniona. Coś głupiego i nieprzemyślanego pociągnęło nas na samo dno.
"Tak wiele nas łączy, ale jeszcze więcej dzieli."
"Tak wiele nas łączy, ale jeszcze więcej dzieli."
K
Nie myślałem, że w moim spokojnym, ułożonym życiu, zjawi się ktoś, kto zakłóci ten porządek. Najwidoczniej nie doceniałem przewrotności losu. Ale gdyby nie ona, byłbym dzisiaj nieszczęśliwym człowiekiem. Pokochałem ją, chociaż nie powinienem. Nic na to nie poradzę, że zawładnęła całym moim sercem. Czasem czuję się z tą sytuacją źle, ale wiem, że nie miałem na to wpływu. Nikt nie powiedział, że do każdego problemu zawsze będzie łatwe rozwiązanie.
"To, co nas dzieli, jeszcze bardziej nas do siebie przybliża."
"To, co nas dzieli, jeszcze bardziej nas do siebie przybliża."
×
N miała za dużo nadziei.
K miał za mało kontroli.
***
***
Hej, kochane!
Nowa historia, czas, start! Krótki prolog zbyt wiele nie mówi, ale za tydzień pojawi się już pierwszy rozdział. (3/4 historii jest już napisane, także nie powinno być żadnych poślizgów czasowych). Zachęcam do zapoznania się z bohaterami, obserwowania bloga i zajrzenia na pozostałe moje opowiadania. Mam nadzieję, że będziecie tu razem ze mną, zostaniecie do końca i że spodoba się Wam ta historia.
Buziaki ;*